MZF: Norwich City, czyli jak zakończyć sezon na pudle z ujemnym bilansem bramkowym

Czy na koniec sezonu można legitymować się ujemnym bilansem bramkowym i zająć miejsce na podium ligowej tabeli? Jak najbardziej można, a jak to zrobić, objaśnia Norwich City.

Norwich jest klubem znanym na świecie nie tylko przez fanów Premier League. W sezonie 2018/19 wywalczył awans do najwyższej klasy rozgrywkowej w Anglii, do której powrócił po trzech latach nieobecności. Trudno sobie wyobrazić, by Kanarki nagle zaczęły wojować ligę, bo w swojej 117-letniej historii nigdy tego nie robiły, choć raz zdarzyło się, że nieoczekiwanie namieszały w czołówce tabeli. Było to w sezonie 1992/93. Wygrały wówczas połowę ze swoich 42 meczów, 9 razy odniosły remis i poniosły 12 porażek. Wszystko złożyło się na 72 punkty i zajęcie najwyższego w historii klubu, trzeciego miejsca na finiszu rozgrywek. Największą ciekawostką tego osiągnięcia jest fakt, że zawodnikom z hrabstwa Norfolk ta sztuka udała się przy… ujemnym bilansie bramkowym!

Patrząc na wyniki osiągane przez brązową drużynę z 1993 roku, nie ma co się dziwić. Kanarki przegrywały wysoko z Southampton i Wimbledonem (po 0:3), Liverpoolem (1:4), Tottenhamem (1:5) czy Blackburn (1:7), podczas gdy zaledwie raz zdołały zwyciężyć różnicą trzech goli (3:0 z Nottingham Forest). Zapewne żaden z działaczy i kibiców nie wytykał ich za to palcem, bo na całe szczęście kolejność w tabeli ustala się na podstawie liczby zdobytych puntów.

Strzelili tylko 36 goli w 34 meczach i zostali Mistrzami Włoch? Sprawdźcie niezwykły sezon w wykonaniu Milanu:

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *